piątek, 28 lutego 2014

Powrót do przeszłości: trendy lata 2013

Lato coraz bliżej! Już teraz, niemalże każdy magazyn modowy na świecie, publikuje gorące trendy na nadchodzące lato. Ja, miałam okazję przejrzeć ostatni numer polskiego Harper's Bazaar jakiś tydzień temu i muszę przyznać, że to, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to powtarzalność. Tylko z pozoru, trendy zmieniają się corocznie. Tak naprawdę ciągle powracamy do motywów kwiatowych, plisów na spódnicach czy zbuntowanych kreacji nastolatków. A czy to jest opisywane i nazywane później jako punk czy grunge, to dużej różnicy nie robi. Najważniejsze jednak, aby w tym całym szaleństwie dostrzec te skarby, które zostaną z nami na długie lata i które będziemy mogli nosić bez większych wyrzutów sumienia rok po roku.

Po za tym, nie warto wyrzucać! Nawet nie wiecie jaką radość sprawił mi news o powracającej modzie na frędzle, gdzie moja frędzelkowata indiańska torebka od dwóch lat kurzy się w szafie. W ciągu tych dwóch lat, często zastanawiałam się czy kiedykolwiek będę ją jeszcze mogła zabrać ze sobą bez poczucia "wyobcowania".  No i proszę! Udało się. Teraz jeszcze tylko czekam, a wraz ze mną moich 5 żakietów, na powrót poduszek na ramionach w stylu Michael'a Jackson'a. 

Podsumowując, ostatni raz, rzućcie okiem na trendy zeszłorocznego lata. Już niedługo zaprezentuję Wam moje własne zestawienie i podsumowanie na rok 2014, a wtedy sami przekonacie się, że nie warto corocznie wydawać fortuny na nowości w sklepach. 

Poniżej udostępniam Wam kilka moich stylizacji, które swojego czasu opublikowane były na portalu milionkobiet.pl. Miłego oglądania!




Powrót do przeszłości: trendy lata 2013 



Powrót do przeszłości: trendy lata 2013 




Powrót do przeszłości: trendy lata 2013


 Powrót do przeszłości: trendy lata 2013



 Powrót do przeszłości: trendy lata 2013




Powrót do przeszłości: trendy lata 2013

czwartek, 27 lutego 2014

Pączkowy zawrót głowy

Dzisiaj święto na które każda z nas czekała z niecierpliwością. Jeden dzień w roku, kiedy możemy jeść słodyczy ile chcemy i nie musimy się w tym wcale ograniczać. Z tej okazji postanowiłam od rana wypróbować 2 domowe przepisy na trochę zdrowsze pączki - jedne z polewą lukrową, drugie cynamonową. Muszę przyznać, że wyszły super. Jeśli, więc nie jesteś zwolenniczką tradycyjnych pączkowych wypieków, być może zainteresują Cię te domowej roboty!

Do przygotowania potrzebujemy:
- 500g mąki (ja używam pełnoziarnistej pszennej, ale ponieważ nie każdy za nią przepada, możecie użyć najzwyklejszej pszennej)
- 2 jajka
- 1 opakowanie drożdży instant bądź ok. 20g świeżych drożdży
- 100 gram cukru
- pół łyżeczki soli
- 50g masła
- 250ml mleka

a także (na polewę):
- 1 białko
- 200g cukru pudru
- 1 łyżeczkę soku z buraków (ja kupiłam jednodniowy Marvit)

Mąkę, cukier, sól i drożdże wsypujemy do dużej miski i mieszamy. W osobnym naczyniu miksujemy jajka, rozpuszczone masło i ciepłe mleko, aż do połączenia składników. Następnie wszystko razem łączymy. Najpierw mieszamy łyżką, następnie urabiamy ciasto ręcznie, aż do uzyskania gładkiej masy. Gotowe ciasto odstawiamy do wyrośnięcia (pod przykryciem, w ciepłym miejscu). Kiedy ciasto już wyrośnie, ponownie je ugniatamy a następnie rozwałkowujemy na placek grubości ok. 1,5cm. Po rozwałkowaniu, wycinamy oponki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Oponki wstawiamy do nagrzanego na 180stopni piekarnika i pieczemy ok. 10minut. W tym czasie możemy zrobić polewę :) 

Białko ubijamy na sztywną pianę, następnie powoli dodajemy cukier puder. Na koniec wlewamy łyżeczkę soku dla zabarwienia i wszystko delikatnie mieszamy. 

Gotowe pączki wyjmujemy z piekarnika i odkładamy na bok do ostudzenia. Następnie dekorujemy polewą i znów odkładamy do zastygnięcia.

Po zastygnięciu polewy, pączki są gotowe do spożycia. Smacznego :)






wtorek, 25 lutego 2014

Śniadanie mistrzów: omlet białkowy

Jakiś czas temu, dzięki dziewczynom z mojej uczelni, zafascynowały mnie koktajle białkowe. Zaczęłam czytać o ich właściwościach i postanowiłam sama zainwestować w biało serwatkowe o smaku waniliowym. Przez długi czas piłam koktajle (mleko 0,5% + białko) na śniadanie, czasem na kolację, zgodnie z zaleceniami. Wydawało mi się, że jest całkiem smaczne, słodkie, pożywne. Jednak po jakimś tygodniu, może dwóch, nie mogłam już na te koktajle patrzeć. Zaczęłam je udoskonalać, dodawałam np. banana czy ciemne kakao, czasem mrożone truskawki. Było wybornie. Aż w końcu doszłam do wniosku, że warto jeszcze trochę poeksperymentować. Najpierw przyrządzałam omlety białkowe, potem ciastka i pokochałam te nie tylko wartościowe, ale i pyszne przepisy!

Dzisiaj podzielę się z Wami moim pierwszym odkryciem, tzn. omletem białkowym.

Do przygotowania potrzebujecie:
- 1 jajko
- 1 banana
- łyżkę mąki żytniej
- miarkę białka serwatkowego (ja używam o smaku waniliowym)
- wg. uznania - orzechy, muesli, syszone owoce (u mnie to zależy od dnia i tego, co akurat posiadam na zbyciu)
- jogurt waniliowy (ale tez możecie zamienić go np. na owocowy)

Do miski wbijacie jajko, dodajecie do tego mąkę i białko. Całość miksujecie przez parę sekund do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie masę wlewacie na patelnię (polecam patelnię teflonową delikatnie natłuszczoną oliwą z oliwek) i czekacie, aż przyrumieni się z jednej i drugiej strony. Ponieważ ciasto będzie gęste, smażymy na małym gazie a resztki z miski wyskrobujemy łyżką. Gotowy placek przenosimy na talerz, smarujemy cienką warstwą jogurtu bądź dżemu bez cukru, posypujemy pokrojonym bananem i orzechami. Pysznie i pożywnie! Smacznego :)



piątek, 21 lutego 2014

Piątkowy wieczór na siłowni

Jakieś pół godziny temu wracałam do domu tak szczęśliwa i zrelaksowana, że wiedziałam co tylko zrobię jak wrócę do domu. Oczywiście podzielę się z Wami moją pozytywną energią :)

... ale od początku. Wczoraj wraz z przyjaciółką postanowiłyśmy odwiedzić nowy fitness club - EFC. Muszę przyznać, że trenerka dała nam mocno w kość, ale w końcu po to chodzimy na siłownię, no nie? Cały wystrój, atmosfera i zajęcia bardzo przypadły nam do gustu. Tak bardzo, że dzisiaj, chociaż nie mogłam się zmotywować do ruszenia tyłka na cardio, postanowiłam wybrać się na 20-stą na pilates - jedne z moich ulubionych zajęć. W czasie, gdy ja wyginałam się i rozciągałam na macie, większość moich znajomych (włączając w to mojego chłopaka) zbierała się na piątkową imprezę. A ja? Wróciłam do domu. Mój dobry humor po ćwiczeniach przewyższa chęć pójścia do klubu na imprezę, wypicia hektolitrów alkoholu i zasmolenia sobie płuc dymem papierosowym. Już trochę imprez za mną, jeszcze trochę przede mną.. nie ma czego żałować. A sylwetka do lata sama się nie zrobi :)











poniedziałek, 17 lutego 2014

Czas się przywitać!

Kochani! Witam Was bardzo serdecznie na moim nowo-powstałym blogu lifestyle'owym. Ponieważ jest to mój pierwszy post, czuję że powinnam trochę o sobie opowiedzieć - tak, abyście wiedzieli z kim macie do czynienia :)

W skrócie: swoją przygodę z modą zaczęłam już pod koniec gimnazjum, kiedy podpisałam kontrakt z agencja modelek w Warszawie. Przez 3 lata mieszkałam za granicą, poznałam wspaniałych ludzi i doświadczyłam niezwykłych rzeczy. Po powrocie do kraju postanowiłam odszukać swoją ścieżkę życia i tak zdecydowałam się na dziennikarstwo. W międzyczasie miałam przyjemność pracować w działach mody takich firm jak MilionKobiet.pl, Cosmopolitan i Warsaw Fashion Weekend.

Nie mogę powiedzieć żebym miała silną wolę, ale się staram. Równo 12 dni temu wypaliłam swojego ostatniego papierosa. Tym samym postanowiłam diametralnie zmienić swoje życie. Pokochałam fitness i zdrowe odżywanie (jestem w trakcie detoksu czekoladowego :)).

Na moim blogu pragnę przybliżyć Wam wszystkie tajniki dotyczące mody, urody, fitnessu, zdrowego odżywania i popkultury, które sama zgłębiłam. Myślę, że znajdziecie tu wiele inspiracji i mam nadzieję, że będziemy w stanie wzajemnie się uczyć, motywować i dyskutować. W końcu, jak to mówią, "w grupie raźniej". Na początek polecę Wam tylko ostatnio wydany remix "Drunk in love" Beyonce, a już niedługo ruszymy pełną parą!

Tak, więc... jeśli jesteście ciekawe co będzie modne w tym sezonie, jak przebiega fashion week, jak przygotować przepyszne i zdrowe! batony owsiane czy babeczki marchewkowe, to serdecznie zapraszam!