czwartek, 24 kwietnia 2014

Terry Richardson znowu oskarżony. Vogue odmawia kolejnej współpracy.

Kolejna modelka, dostała szokującą wiadomość od jednego z najbardziej znanych i cenionych w świecie mody fotografów, Terry'ego Richardson'a. To już nie pierwsza taka sytuacja. Fotograf był wielokrotnie oskarżany o molestowanie i wykorzystywanie swojej pozycji do pozyskania kontaktu seksualnego z modelkami.

Nazwisko Terry'ego Richardson'a jest w show-businessie równie znane jak oskarżenia na jego temat. Mimo to, fotograf nadal jest i pozostaje jedną z najbardziej rozchwytywanych osobistości. Co roku jesteśmy świadkami tworzonych przez niego kampanii największych domów mody (takich jak Gucci, Tom Ford, YSL, Chloe, Miu Miu) oraz edytoriali do magazynów modowych typu Harper's Bazaar czy Vogue.



"If I can f**k you I will book you in NY for a.shoot for Vogue" ("Jeśli będę mógł cię prz....ć, dostaniesz sesję w "Vogue'u" w Nowym Jorku") - taką wiadomość, rzekomo z telefonu Terry'ego Richardsona, dostała brytyjska modelka Emma Appleton parę dni temu. Screen z wiadomością postanowiła udostępnić na swoim profilu na Twitterze.

Sam fotograf zaprzecza jakimkolwiek doniesieniom. Jego rzecznik prasowy udostępnił sprostowanie magazynowi "The Independent" mówiące o tym, że "Terry Richardson nie wysyłał żadnej wiadomości do tej kobiety. Została wysłana ze strony Facebooka, która jest fałszywa i nie jest oficjalnym kontem fotografa. On nie wie, kto to zrobił. Pan Richardson zatrudnił eksperta medycyny sądowej Theo Yedinsky'ego do określenia pochodzenia sfałszowanego postu". 

Trudno w to jednak uwierzyć, biorąc pod uwagę uprzednie oskarżenia wytoczone przez m.in. Jamie Peck, Liskula Cohen, Rie Rasmussen, Sarę Ziff i Alise Shoemaker. Nie bez powodu też, w internecie pojawiła się petycja podpisana przez 25 tysięcy osób, wzywająca znane marki do zaprzestania wspołpracy z owym fotografem. 

W odpowiedzi na to, wyszedł jeden z najbardziej liczących się w tej branży miesięczników, amerykański Vogue. "Ostatnia sesja, jaką zleciliśmy Terry'emu Richardsonowi, pojawiła się na naszych łamach w lipcu 2010 roku. I nie mamy planów, aby z nim pracować w przyszłości" - oświadczył. 

foto: Twitter





1 komentarz: